21 Sty, 2012

Ważą się losy szkoły w Rogowie

Zamieszczony przez: admin w: EDUKACJA|KRONIKA WIEJSKA|MIASTO I GMINA|REGION

W środowy wieczór 18 stycznia w podstawówce w Rogowie  odbyła się dyskusja w sprawie dalszego losu tejże szkoły. W debacie wzięli udział pracownicy placówki, kilkudziesięciu mieszkańców obwodu szkoły, zastępca Burmistrza Choroszczy wraz z delegacją z Urzędu Miejskiego oraz  prawie wszyscy gminni radni. W trakcie debaty, niekiedy bardzo emocjonalnej, padły liczne argumenty za i przeciw likwidacji szkoły. O jej ewentualnym zamknięciu radni zdecydują do końca lutego, niemałą rolę w sprawie może odegrać postawa lokalnej społeczności.

Mała szkoła – duża rzecz w małej wsi

Dyskusję otworzyła prezentacja przygotowana przez Dyrektor szkoły, Annę Hodun dotycząca dorobku szkoły i jej obecnej sytuacji. Dyrektor wśród atutów placówki wymieniła: posiadanie przez szkołę Zielonego Certyfikatu I i II stopnia, nowoczesną pracownię komputerową, wysokie kwalifikacje nauczycieli, bazę lokalową i sportową oraz urządzenia do zajęć w terenie z zakresu edukacji ekologicznej. Wskazała również na bogatą ofertę zajęć pozalekcyjnych – w szkole działają koła: matematyczne, informatyczne, ekologiczne, języka angielskiego, religijne, Caritas; odbywają się zajęcia rytmiki, zajęcia wyrównawcze tak w klasach I-III jak i w starszych (z jęz. polskiego, matematyki, logopedyczne i korekcyjno-kompensacyjne). Działa ponadto świetlica opiekuńczo-wychowawcza, a zajęcia świetlicowe odbywają się w ramach społecznej pracy nauczycieli. Wskazała również na realizowane projekty edukacyjne, wśród których znajdują się: coroczne warsztaty ekologiczne „Natura – my”, międzyszkolne „Przedświąteczne spotkanie w Rogowie”, projekt „Kwiecień – miesiącem kultury zdrowotnej”, „Tydzień Kultury Anglojęzycznej”, projekt EDUSIENCE, szkolenia „Ratujemy i Uczymy Ratować”, program „Szklanka mleka”, projekt „Szkoła dobrego wyboru” czy program mobilnej edukacji ekologicznej „Jeżowóz”. W prezentacji zostały też przedstawione liczne sukcesy uczniów szkoły w konkursach. W bieżącym roku szkolnym uczniowie zajęli m.in.: I miejsce w konkursie wojewódzkim „15 lecie Narwiańskiego Parku Narodowego”, II miejsce w Gminnej Olimpijce, II miejsce w I Międzyszkolnym Konkursie Kolęd i Pastorałek oraz zajęli pierwsze trzy miejsca w międzyszkolnym konkursie „Kartka świąteczna na Boże Narodzenie”. Dyrektor argumentowała także, że nauczanie w klasach łączonych jest co najmniej tak samo efektywne, jak w klasach jednorocznikowych.

O ważnej roli szkoły podstawowej we wsi, jeszcze przed dyskusją, opowiadała Mariola Popko, sołtys wsi Rogowo: Szkoła to nasze dziedzictwo, warto, aby pozostała dla dobra naszych dzieci, naszych wnuków. Nasze dzieci są teraz młode, dopiero zaczynają samodzielne życie, planują budowę domów. Jak nie będzie szkoły, to czy będą się tutaj budować, czy coś będzie ich tutaj trzymać? Będą wszyscy stąd uciekać. Kto tutaj zostanie? Mamy piękną drogę, a nie będziemy mieli szkoły, to przecież jest absurd. Ja cały czas podtrzymuję zdanie, że w Rogowie powinna być szkoła, za wszelką cenę. Zamknąć szkołę można bardzo szybko, ale otworzyć ją z powrotem, to będzie trudne. Jeden budynek jest już zamknięty. Ten jest teraz zadbany, piękny czysty, zmodernizowany, jeśli szkoła zostanie zamknięta, budynek zniszczeje.

W trakcie debaty punktem budzącym bardzo wiele emocji stał się list otwarty Rady Rodziców przeczytany drżącym głosem przez Przewodniczącą Rady, Dorotę Gajdowską. Apelowała ona: Szanowni Radni, szukacie oszczędności na drogi, kanalizację…? Czy nasze dzieci mają przegrać z „asfaltem”?! Jak można kosztem dzieci łatać dziury w finansach? Nie można kosztem dzieci robić inwestycji! Najłatwiej zamknąć, a czy będzie potem komu „wybudować”?! Jesteśmy przekonani, że priorytetem władz samorządowych winno być dobro naszych dzieci, ich odpowiednia edukacja, a nie źle rozumiane i przesadnie traktowane względy ekonomiczne!”. Obok tej tyrady nie zabrakło też sformułowania pomijającego rolę rodziny i struktur wyznaniowych – mianowicie autorzy listu stwierdzili, że szkoła w naszym środowisku to jedyne centrum wychowania i kultury. Pomimo rozwoju infrastruktury teleinformatycznej okazało się, że szkoła to jedyne miejsce, w którym młodzież może korzystać z Internetu.

Z sali padały różne propozycje, w tym likwidacji założeń reformy oświatowej z 1999 r. czy nawet likwidacji szkoły w Kruszewie – tak, jakby zamknięcie jakiejkolwiek szkoły mogło dać dobre skutki. Samorządowcy starali się wyciszyć panujące na sali poruszenie i zwrócić dyskusję ku merytorycznym zagadnieniom. Potwierdzali, że decyzja, jaką będą musieli podjąć na najbliższej sesji, wcale nie będzie łatwa. Grzegorz Gereluk, radny, który na złożył wniosek o likwidację szkoły w Rogowie na sesji Rady Miejskiej w Choroszczy 28 października 2011 roku, w czasie dyskusji bronił swojego stanowiska, stwierdzając, że choć szkoła w Rogowie dobrze wypełnia misję edukacyjną, koszty jej utrzymania są zbyt wysokie a gmina zbyt mało środków może przeznaczyć na pozostałe okręgi.  Zastępca Burmistrza dodawał, że  po ewentualnym zamknięciu podstawówki, budynek nadal służyłby mieszkańcom jako siedziba oddziału przedszkolnego. Zaznaczył też, że do wyboru rodziców pozostanie wybór szkoły, do której będą chodziły dzieci (najbliższe placówki to Choroszcz lub Kruszewo) i deklarował zapewnienie bezpiecznego dowozu.

 

Wielkie sumy w małej szkole

27 uczniów – to można ich zmieścić w jednej klasie – ocenia stan osobowy szkoły w Rogowie zapytana w sondzie ulicznej mieszkanka Choroszczy. Tymczasem w placówce pracuje 10 nauczycieli – w tym 5 w niepełnym wymiarze godzin (informację podajemy za wydaną przez szkołę ulotką Nie jesteśmy liczbami w budżecie gminy). Prawie 90 % udziału w bieżących wydatkach na szkołę w Rogowie stanowią wynagrodzenia nauczycieli – zwracał uwagę w dyskusji Zastępca Burmistrza Choroszczy Mirosław Zalewski. Zaznaczał również, że środki z subwencji oświatowej przekazywanej choroszczańskiemu samorządowi są dalece niewystarczające. W  roku szkolnym 2010/11  gmina otrzymała 5.302 tys. zł subwencji, a z własnego budżetu na edukację przeznaczyła sumę 6.225 tys. zł, czyli 117% wysokości subwencji oświatowej. Jesteśmy, powiedziałbym, bardzo rozrzutni, jeżeli chodzi o oświatę. Dokładamy bardzo dużo i jestem przekonany, że naszej gminy na dopłacanie w takim stopniu do oświaty nie stać – stwierdzał Zastępca Burmistrza, dodawał też – Dzisiaj rozmawiamy o szkole w Rogowie, ale ten temat musiał zostać podjęty. On nie będzie dotyczył tylko Rogowa. Nie wiem, czy za rok, za dwa lata nie będziemy musieli – jako gmina – rozmawiać również o innych szkołach podstawowych. Stan obecny to luksus, na który pozwolić sobie nie możemy .

Subwencja oświatowa w 2011 roku w przeliczeniu na jednego ucznia była taka sama w całej gminie Choroszcz i wynosiła 5363,77 zł. Z budżetu gminy najmniejsze dofinansowanie – bo tylko 730 zł na ucznia – trafiło do podstawówki w Choroszczy. W szkole w Złotorii kwota dofinansowania przez gminę rocznej nauki ucznia w 2011 r. wynosiła blisko 8000 zł, w Kruszewie – ok. 10500 zł, a w Rogowie – ok. 14900. W sumie, jak udało ustalić się „Gazecie w Choroszczy” wysokość kwoty, jaką gmina zmuszona była w 2011 roku dołożyć do subwencji oświatowej otrzymywanej przez szkołę w Rogowie wynosiła blisko 440 tys. zł., czyli blisko 100 tys. więcej niż gmina wydała na dofinansowanie w tym samym roku podstawówki w Choroszczy. Warto dodać, że klasy w podstawówkach w Złotorii i w Kruszewie są średnio o 4 uczniów liczniejsze niż w Rogowie, co czyni je szkołami tańszymi w utrzymaniu, dlatego – jak zaznaczył w dyskusji Zastępca Burmistrza – szkoła w Rogowie została zgłoszona do zamknięcia.

 

Co się stało z dużą wsią?

Rogowo, Pańki oraz przyległe wsie nie miały zbyt wiele szczęścia w latach Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Miejscowości leżały z dala od głównych szlaków handlowych, więc i ich właściciele nie inwestowali w te tereny takich sum, jakie na przykład ród Branickich wyłożył w rozbudowę Tykocina, Choroszczy czy Białegostoku. Niemniej wsie nie miały też zbyt wiele pecha – Narew, niczym Nil regularnie wylewała, nawożąc  okoliczne łąki, bardo rzadko wyrządzał przy tym jakieś większe szkody. Wsie dobrze znały Narew – były od niej oddalone na bezpieczną odległość a pola usytuowane były po stronie wzniesień Wysoczyzny Białostockiej, dzięki czemu przez stulecia utrzymywała się korzystna równowaga między naturą a ludźmi. Wody rzeki i jej dopływów obfitowały w ryby, stąd każdy szanujący się gospodarz posiadał przynajmniej jedną pychówkę i spory zestaw niewodów – przy słabszych zbiorach to Narew stawała się głównym żywicielem okolicznych miejscowości. Przyznać przy tym trzeba, że była to rzeka wykorzystywana, jak na ówczesne warunki, w sposób maksymalny – oprócz ryb, mieszkańcy korzystali także z rozsianych miedzy jej starorzeczami wysepek. Chłopi corocznie kosili je, a stogi wynosili ku brzegom na nosidłach, by następnie przeprawić się wraz z monstrualnymi górami siana przez Narew na przypominających łupiny, płytkich pychówkach.

Ten styl życia i gospodarowania trwał w zasadzie bez większych zmian do połowy XIX wieku – zmiany zaczęły postępować dzięki pojawieniu się w Choroszczy w 1840 r. fabryki włókienniczej Christiana Augusta Moesa. Mały zakład dzięki wysokiej jakości wyrobów i granicy celnej miedzy Królestwem Polskim a Rosją szybko zdobył uznanie wśród klientów – korty z fabryki trafiały m.in. do wiktoriańskiej Anglii, w tym na dwór królewski, a Bolesław Prus w Kronikach pełen smutku utyskiwał, że ceny choroszczańskich wyrobów są nader wysokie. Nie powinien więc dziwić fakt, że w ciągu kilkudziesięciu lat liczba zatrudnionych w fabryce zbliżyła się do 2 tys. osób. Sukces fabryki rodziny Moesów, szybki rozwój medycyny oraz uwłaszczenie chłopów w Cesarstwie Rosyjskim spowodowały szybki wzrost ludności i w samej Choroszczy, i w pobliskich miejscowościach, z Rogowem włącznie.

Zniszczenie fabryki podczas I wojny światowej w przeciągu dekady zmniejszyło ludność Choroszczy – blisko pięciotysięcznej w 1914 roku – o połowę. Wyludnienie nie dotknęło jednak w takim stopniu wsi nad Narwią, które nadal miały w zasięgu chroniącą od głodu, bogatą w ryby rzekę. Wysoki poziom zaludnienia wsi opodal Choroszczy utrzymywał się w następnych latach dzięki powstaniu w miasteczku w 1930 roku szpitala psychiatrycznego (dziś SPP ZOZ im. dra Stanisława Deresza).

Pierwszą szkołą w Rogowie, której ślady pozostały w archiwach, była gramota założona w ostatnim ćwierćwieczu XIX  stulecia przez ks. Fiodora Jaszyna, proboszcza parafii prawosławnej pw. Opieki Matki Bożej w Choroszczy. Po rewolucji 1905 roku i liberalizacji życia społecznego w Cesarstwie Rosyjskim w szkole rozpoczęto naukę języka polskiego. Do zakończenia II wojny światowej szkoła znajdowała się w prywatnych domach. Wkrótce po wojnie przystosowano na potrzeby szkoły budynek dawnej łaźni szpitalnej w Rogowie, a społeczność rozpoczęła starania o budowę nowego budynku, który mógłby pomóc w pomieszczeniu siedmiooddziałowej placówki. Budowę szkoły rozpoczęto 15 września 1956 r. a już niecały rok później – 1 września 1957 r. wyświęcono budynek, a dzień później rozpoczęto naukę w nowej szkole. Klasy z roczników urodzonych przed przełomem 1989 roku liczyły zazwyczaj po ok. 15 dzieci.

Wkroczenie w demokrację nie było łatwe ani dla mieszkańców wsi, ani dla szkoły, na dodatek w latach ’70 Narew dotknęła katastrofa. Na odcinku od ujścia Biebrzy do kolonii Rzędziany uregulowano rzekę – ustały, albo drastycznie zmniejszyły się coroczne wiosenne wylewy nawożące łąki w dolinie, a poziom wód gruntowych – jak możemy przeczytać na stronie Polskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków – spadł około1 m, co musiało negatywnie odbić się na możliwościach uprawy gruntów nad Narwią. Rzeka opustoszała, na dodatek co kilka lat z nowopowstałego zbiornika w Siemianówce spływała fala sinic. Istniejący od 1985 Narwiański Park Krajobrazowy – od 1 lipca 1996 funkcjonujący jako Narwiański Park Narodowy – pomimo  licznych starań i rekultywacji dużych obszarów nie mógł w pełni usunąć zniszczeń. Co więcej – działania na rzecz przywracania środowiska naturalnego bez wcześniejszego zdefiniowania z mieszkańcami, czym środowisko naturalne jest, zaowocowało pojawieniem się na masową skalę gatunków zwierząt uprzednio spotykanych w dolinie rzadko lub wcale. Bobry spowodowały liczne zniszczenia w pasie brzegów cieków wodnych, niejednokrotnie uniemożliwiając lub znacznie utrudniając przejazd wiodącymi nad nimi drogami. Ekspansja łosi staje się natomiast coraz większym zagrożeniem dla okolicznych lasów. Plantacje kukurydzy oraz ziemniaków od dwóch dekad są w znacznej mierze pustoszone przez dziki – stąd bierze się daleko posunięte ograniczenie tych upraw.

Lata ’90 to także okres gwałtownej restrukturyzacji i masowych zwolnień z dużych zakładów przemysłowych w Białymstoku i Fastach a także w szpitalu psychiatrycznym w Choroszczy – efektem tych zmian stał się wzrost bezrobocia i migracji z terenów wsi do Białegostoku lub innych dużych ośrodków miejskich w Polsce i za jej granicami.

Rolnictwo również nie dawało stabilnego oparcia dla ludności w latach transformacji – upadł przemysł cukrowniczy, zbankrutowała spółdzielnia mleczarska w Białymstoku, załamał się system skupów produktów rolnych, ceny produktów rolnych spadały a ceny paliwa i nawozów poszybowały w górę. W 1980 roku na spotkaniu we wsi agitatorzy z Solidarności mówili, że gdy dojdą do władzy, to ropa będzie kosztowała tyle, ile litr mleka w skupie, a dziś widać, co z tego wyszło – podsumowuje jeden z mieszkańców wsi z obwodu szkoły w Rogowie.

Trudne lata mobilizowały jednak społeczność do działań na rzecz edukacji. Choroszczański samorząd, na którego barki po zmianach ’89 roku spadło utrzymanie szkół podstawowych w gminie, pomimo trudności finansowych, włożył dużo wysiłku we wspieranie modernizacji placówek oświatowych. Anna Hodun, dyrektor Szkoły Podstawowej w Rogowie wylicza prace remontowo-budowlane przeprowadzone od połowy lat ’90 w obu budynkach: powstały toalety z bieżącą wodą, zastąpiono ogrzewanie za pomocą pieców kaflowych na drzewo i węgiel na ogrzewanie CO zasilane gazem ziemnym, wymieniono stolarkę, docieplono budynki, zmieniono pokrycie dachowe, powstała stołówka, zmodernizowano boiska i ogrodzono na nowo teren placówki.

Niemniej zegar bomby demograficznej tykał nieubłaganie – klasy z roku na rok stawały się mniej liczne. We wrześniu 1998 roku wielu uczniów pochodzących z pobliskich Konował przeszło do szkoły w Kruszewie. Zdecydował aspekt praktyczny – podkreśla jeden z mieszkańców wsi – do Kruszewa dzieci mogły dojechać autobusem, do Rogowa nie, bo było zbyt blisko, by mogło funkcjonować dowożenie. Wrzesień 1999 był kolejnym trudnym rokiem – rozpoczęła się reforma edukacyjna wprowadzająca trzyletni okres nauki w gimnazjum w miejsce dwóch ostatnich klas szkoły podstawowej i pierwszej klasy szkoły średniej. W przeciągu dwóch lat szkoła z uprzednio około setką uczniów stała się zdecydowanie mniej liczna. Nowy wiek nie zmienił trendu demograficznego – w połowie pierwszej dekady pojawiła się propozycja zamknięcia dwóch szkół w gminie Choroszcz: placówek w Barszczewie i w Rogowie. Barszczewską podstawówkę zamknięto 31 sierpnia 2008 roku, w ostatnim roku szkolnym przed zamknięciem do szkoły uczęszczało 24 dzieci. Szkoła w Rogowie została wówczas utrzymana. Dziś w klasach 1-6 uczy się w niej w sumie 27 uczniów a do przedszkola uczęszcza 17 dzieci z czterech roczników. W przygotowanej przez szkołę prognozie na rok przyszły liczba uczniów zmniejszy się do 26, a do roku 2015 może wzrosnąć do 31. Jednak należy zauważyć, że w dalszym ciągu będzie to tylko 2/3 dzieci zameldowanych w obwodzie szkoły w Rogowie.

 

Wieś jednością silna?

Obwód szkoły w Rogowie od lat nie pokrywał się z rzeczywistym obszarem, z jakiego docierali uczniowie do placówki. Dzieci z kolonii Rogówek, kolonii Rogowo i Konował uczęszczają do podstawówek w Choroszczy i w Kruszewie. Obecni na sali wybuczeli mowę jednego z mieszkańców, który na przykładzie własnego doświadczenia chwalił fakt, że starsze dzieci uczą się w gimnazjum w Choroszczy zamiast w Rogowie, ale nie przygotowali we współpracy z dyrekcją szkoły żadnej alternatywnej wizji szkoły. Jeden z radnych wytykał nawet fakt, że sześć lat wcześniej widział w większości zupełnie inne twarze niż obecnie, więc być może jest tak, iż interesują się sprawą szkoły tylko rodzice uczniów, a nie całe społeczeństwo wsi.

 

Czy radni dadzą szkole kolejną szansę i czy zostanie ona wykorzystana?

Aleksander Werpachowski w trakcie dyskusji zaznaczył, że jest i absolwentem szkoły w Rogowie, i radnym z tego okręgu. Zaproponował odstąpienie od planów likwidacji szkoły w bieżącym roku, a tym samym danie czasu placówce na znalezienie stowarzyszenia, które przejęłoby od samorządu utrzymanie podstawówki. Po stronie zwolenników znalazł się także Rafał Łada, a Tomasz Kraśnicki stwierdził myślę, że w tym roku obronimy tę szkołę. W trakcie dyskusji również znaczna część pozostałych radnych wyraziła chęć stworzenia szkole w Rogowie szansy na przygotowanie alternatywnej od samorządowej wizji funkcjonowania placówki. Oczywiście ostateczną decyzję radni podejmą podczas zbliżającej się sesji, przed którą odbędzie się posiedzenie Komisji Oświaty, Kultury i Bezpieczeństwa Publicznego.

Pozostaje pytanie, czy w ciągu roku społeczność podstawówki w Rogowie zdoła na tyle zaktywizować wszystkie wsie, z których pochodzą uczniowie placówki, aby przejąć odpowiedzialność za utrzymanie szkoły poprzez założenie własnego stowarzyszenia bądź włączenie się do innej organizacji pozarządowej i partycypowanie w kosztach? Nie napawa zbytnim optymizmem w tej kwestii wypowiedź Dyrektor Anny Hodun: Wiadomo, że ani ja, ani rodzice, ani nauczyciele nie zdobędą pieniędzy, żeby utrzymać szkołę (…) naszym podstawowym celem jest zadbać o jakość edukacji. Czyżby miała się powtórzyć sytuacja, gdy nie udało się skompletować na czas odpowiednio licznej grupy przedszkolnej, by szkoła mogła skorzystać z programu „Lepiej w grupie niż w chałupie”? Sołtysowie, z którymi udało mi się porozmawiać po debacie, zgodnie przyznają, że będą solidarnie wspierać dążenia do utrzymania szkoły. Czy uda im się jednak zarazić swoim entuzjazmem lokalną społeczność i przekonać niezdecydowanych radnych, a w dalszej perspektywie skutecznie wspierać samodzielne funkcjonowanie placówki, co dla grupy wsi będzie nie mniejszym wyzwaniem, niż przed półwieczem budowa nowego budynku?

Wojciech Jan Cymbalisty

© „Gazeta w Choroszczy”

 

 

 

Zapraszamy do dyskusji na profilu "Gazety..." na Facebooku o artykule pt. "Ważą się losy szkoły w Rogowie"

Orlik w Choroszczy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

BiKeR w Choroszczy

Poradnik Pasażera BKM

Rozkład linii Choroszcz – Pańki – Kruszewo

Komunikacja Miejska

POLONA.PL – Cyfrowa Biblioteka Narodowa

Ścieżka edukacyjna “Śladami powstania styczniowego – Choroszcz i okolice” – pobierz i zwiedzaj

Gazeta w Choroszczy na Facebooku

E-mail do redakcji

gazeta@choroszcz.pl

Kategorie


Biuro firmy KOBA w Choroszczy już otwarte!

Godziny otwarcia: Pn, Śr, Pt: 9:00-16:00

Wt, Czw: 11:00-18:00

Budżet Obywatelski 2016

Reklama

Wydarzy się wkrótce … i trochę później:

09.06.2015, 17:00 - Nordic Walking - Spacer po Zdrowie

10.06.2015, 19:00 - spektakl pt. „Mury zamiast mostów”

12.06.2015, 18:00 - X Jubileuszowy Koncert Uczniów Michała Szymczuka oraz klasy gitary klasycznej Piotra Koguta w Muzeum Wnętrz Pałacowych

13.06.2015 - odpust św. Antoniego

19-21.06.2015 - XXXIV Dni Choroszczy

20.06.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

04.07.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

18.07.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

08.08.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

09.08.2015 - XXVI Jarmark Dominikański

15.08.2015 - Dzień Wojska Polskiego

22.08.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

22.09.2015 - VI Jam Session w Stajni

05.09.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

06.09.2015 - XVI Dzień Ogórka w Kruszewie

19.09.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

03.10.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

17.10.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

23.10.2015 - Europejski Dzień Seniora

07.11.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

11.11.2015 - Święto Niepodległości

21.11.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

03.12.2015 - odbiór śmieci wielkogabarytowych z posesji w zabudowie jednorodzinnej w gminie Choroszcz

05.12.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

19.12.2015, godz. 8:00 - 12:00 - dyżur PSZOK-u (Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych) w Choroszczy przy ul. Adama Mickiewicza 28D

Poznaj Miejsko-Gminne Centrum Kultury I Sportu w Choroszczy – naszego wydawcę

Archiwum

Widzisz potrzebujących – zadzwoń